środa, 1 sierpnia 2018

Przystań smaku i kultury

„Jedzenie jest jak miłość: smakuje, kiedy się dzielimy.
Przygotowanie posiłku z uważnością i starannością jest hołdem składanym sobie i innym.
Nie godzien chleba, kto nań robić nie chce…” 


W dniu 29 lipca 2018 r. po raz kolejny Gmina Ludwin przygotowała wiele niespodzianek. Tradycyjne IV Święto Chleba i Makaronu tym razem zobaczyliśmy w nowej odsłonie jako „Przystań Smaku i Kultury” - Rodzinny Festyn.

Wydarzenie zorganizowane zostało na targowisku przy Urzędzie Gminy Ludwin i skupiło wielu wystawców.

Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Łęcznej – Warsztat Terapii Zajęciowej w Janowicy współpracujące z Gminnym Centrum Kultury i Sportu przyjęło zaproszenie Pani Anny Czarneckiej dyrektor GCKiS i na swoim stoisku zaprezentowało prace uczestników warsztatu oraz loterię fantową. Loteria cieszyła się dużym powodzeniem nie tylko u dzieci, ale i dorosłych.


Organizatorzy przygotowali dla uczestników imprezy konkursy z nagrodami, liczne atrakcje dla dzieci, występy kabaretu i zespołów muzycznych, a dodatkowo warsztaty, gry i zawody.

Powitania gości dokonał Wójt Gminy pan Andrzej Chabros. Gośćmi imprezy byli m.in. przedstawiciele władz samorządowych, media, przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz goście z Ukrainy.

IV święto rozpoczęło się kilka dni wcześniej poprzez zawody wędkarskie, warsztaty kulinarne w tym pieczenia chleba, turniej szachowy.


Wręczenie nagród za udział w warsztatach i zawodach dokonali: panowie Wojciech Skiba Prezes Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska, Grzegorz Polak Prezes Pol-Mak, Andrzej Chabros Wójt Gminy.


Przybyli na imprezę mieszkańcy i wczasowicze mogli degustować i kupić pyszne pieczywo, makarony, zajadać się pieczoną wieprzowiną, zupkami, ciastem …

W Ludwinie nie zabrakło lokalnych producentów żywności. Z makaronami wystawiła się firma Pol-Mak, GS „Samopomoc Chłopska” zaprezentowała swoje pieczywo, były też stoiska z lokalnymi wędlinami, winami domowymi czy ciastami.


Bardzo dużym zainteresowaniem cieszył się konkurs w którym co godzinę były losowani zwycięscy – należało dokończyć zdanie „Przystań oznacza dla mnie ...” Konkurs był rozgrywany w 4 etapach podczas atrakcji na scenie.

Na scenie zaprezentowali się:

- Wokalistka Wiktoria Sawicka swoim śpiewem a capella porwała wszystkich do śpiewania dawnych melodii.
- Zespół działający przy GCKiS "FIDELIS" wprowadził wszystkich w zadumę.
- Młodzież ze Szkoły Podstawowej w Zezulinie w programie „Retro” to powrót do piosenek z lat 60-70.
- Zespół wokalny GCK w Ziółkowie - laureat "Magii Talentów".
- Kabaret Widelec z Białegostoku nawiązał do różnych sytuacji i zdarzeń z Ludwina, Lublina, Łęcznej.
- Zespół "Cookies band".
- Przy dźwiękach Zespołu "Lwy z przedmieścia"  odbyła się potańcówka.

Organizatorzy święta, jak przystało na gospodarzy, wszystkich ugościli na „bogato”. Czego tam nie było...

„Człowiek, zgodnie ze swoją wewnętrzną naturą, jest stworzeniem, które nie tylko pracuje i myśli, ale także śpiewa, tańczy, modli się, opowiada historie i świętuje.” 
 Harvey Cox 

Świętowanie sprawia, że odrywamy się chodź na kilka godzin od zabieganego życia, nie myślimy o przeszłości czy przyszłości, żyjemy tu i teraz. Cieszymy się chwilą, która trwa. Poświęcamy czas na sprawy, których na co dzień nie robimy często dlatego, że nie mamy na to czasu. Świętowanie to odłożenie na bok swojego codziennego rytmu życia, uwolnienie się od zegarka i telefonu, uwolnienie się od pewnej nadmiernej samokontroli. Święto pomaga cieszyć się życiem. W świętowaniu chodzi o to by po prostu się spotkać i radować się wspólną obecnością.

Bycie w Ludwinie i to wspólne świętowanie dało nam, wielu osobom możliwość odpoczynku, spotkania znajomych, przyjaciół, oderwania się od codzienności i zagłębienia się w tajniki szeroko rozumianej kultury.

Dziękujemy za zaproszenie.

Maria Lisek-Zięba

wtorek, 17 lipca 2018

Piękno przyrody

Uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej w Janowicy, placówki PSONI Kolo w Łęcznej, w dniach 10-13 lipca, uczestniczyli w wycieczce turystyczno krajoznawczej "Turystyka bez barier - Zakopane i okolice" to zadanie dofinansowane przez Zarząd Województwa Lubelskiego.

Piękno przyrody - Zakopane i okolice - Turystyka bez barier to tytuł zadania publicznego. W realizowanym zadaniu wzięło udział 30 osób niepełnosprawnych i 10 opiekunów.

Główny cel wycieczki to:

Poznanie piękna przyrody Zakopanego i okolic, zabytków i miejsc pamięci narodowej oraz walorów turystycznych. Oprócz celów poznawczych realizowane były cele zdrowotno- rekreacyjne: wędrówka, rekreacja, wysiłek fizyczny.


Jadąc do pierwszego miejsca zwiedzania nie zabrakło czasu na kawkę a nawet na rehabilitację.

Początek wycieczki – pierwszy dzień, to zwiedzanie Kopalni Soli w Bochni. Mimo, że bilety na wejście do podziemi nie należą do najtańszych, zwiedzających nie brakuje. Dziękujemy Panu Prezesowi za zrozumienie i otwartość. Zamieniliśmy Kopalnię soli w Wieliczce na Bochnię z uwagi na wózek i osoby ograniczone ruchowo.

Kaplica św Kunegundy/Kingi Bochnia 

Dwugodzinny spacer w podziemiach kopalni z przewodnikami miał nie tylko walory poznawcze, ale i zdrowotne. Zjazd windą trochę przeraził kilku uczestników, ale wszyscy dali radę przejść. Bardzo cieszy mnie fakt, że kopalnie mogą zwiedzać osoby na wózkach.


Poznaliśmy sposoby dawnej techniki wydobywczej. Bocheńska kopalnia była przedsiębiorstwem królewskim przynoszącym olbrzymie dochody Rzeczypospolitej. Kopalnia ciągnie się pod miastem, daje zwiedzającemu wiele wrażeń estetycznych. Pokłady soli kamiennej w Bochni odkryto w 1248 r. Odkrycie to jest związane z legendą o św. Kindze.



Muzeum motyli poznaliśmy z plansz znajdujących się w muzeum, brak możliwości zatrzymania się w pobliżu dużego autokaru.



Następnie udaliśmy się na miejsce docelowe, do Poronina, gdzie mieliśmy posiłki, noclegi. Ośrodek „Bukowy Gaj” w Poroninie położony jest w pobliżu lasu i rzeczki. Tam w miłej i rodzinnej atmosferze spędziliśmy 4 dni z dala od miejskiego zgiełku, pośród zieleni i pięknej przyrody.

Po pysznym śniadaniu ruszyliśmy podziwiać okolice Zakopanego. Docelowo skupiliśmy się na Dolinie Kościeliskiej. Jest ona najbardziej znana w Tatrach i bardzo malownicza, ciągnie się 8 km.




Szlak prowadzący przez dolinę jest dobrze przystosowany do ruchu turystycznego. Droga jest utwardzona, co umożliwia jazdę bryczek i swobodne przejście. Na trasie znajdują się ławeczki na których można odpocząć i kabiny WC.




Kolejne odwiedzone przez nas miejsce to słynny deptak na Krupówkach. Podziwialiśmy witryny sklepowe, stragany oraz poczuliśmy mieszankę kultury góralskiej i miejscowego folkloru, robiliśmy zakupy. Zainteresowani spędzili też trochę czasu w Kościele pod wezwaniem św. Rodziny na Krupówkach


Po powrocie na miejsce zakwaterowania czekał na nas pyszny obiad a wieczorem było wspólne grillowanie.


Trzeciego dnia wyjechaliśmy na cały dzień do Zakopanego. Wjechaliśmy kolejką linową na Gubałówkę, podziwialiśmy niesamowite widoki i cieszyliśmy się świetną pogodą. Nie oparliśmy się różnym ofertom przygotowanym dla turystów przez górali.


Z Gubałówki wracaliśmy opaleni i zrelaksowani, następnie udaliśmy się na Krzeptówki. Gdzie nie sposób pominąć Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej oddalone około 4 km od centrum. Powstało jako wotum dziękczynne za uratowanie życia Ojca Świętego Jana Pawła II po zamachu na Jego życie 13 maja 1981 roku.


Historia sanktuarium rozpoczęła się w 1951 roku, kiedy to zbudowano kaplicę, w której odprawiano specjalne nabożeństwa na cześć Matki Bożej z Fatimy, głoszono kazania i uczono ludzi jak wypełniać Jej prośby.


O historii tego miejsca opowiedział nam ksiądz. Odwiedziliśmy też znajdującą się obok kościoła kaplicę. Umieszczona jest w niej figura Matki Bożej Fatimskiej przekazana przez prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego a ofiarowana przez biskupa z Fatimy. 21 października 1987 została ona ukoronowana przez papieża Jana Pawła II na placu św. Piotra w Rzymie.

Park Fatimski znajdujący się na terenie sanktuarium dał nam wiele doznań. Podziwialiśmy też ołtarz przy którym Jan Paweł II odprawił mszę św. w Zakopanem pod Krokwią 6 czerwca 1997 r.

Po powrocie na miejsce zakwaterowania czekał na nas pyszny obiad a wieczorem było kolejne wspólne grillowanie i spacer po Poroninie.

Wszystko co dobre kończy się i tak, po śniadaniu czwartego dnia udaliśmy się w drogę powrotną.

Wracając nie ominęliśmy kolejnego pięknego grodu jakim jest Sandomierz. Miasto położone jest na siedmiu wzgórzach (stąd miasto nazywane jest czasem „małym Rzymem”). W Green House gdzie króluje domowa kuchnia mieliśmy kolejny pyszny obiad. Stamtąd udaliśmy się na przejażdżkę statkiem po Wiśle i na spacer po Starówce.


Piękno przyrody - Zakopane i okolice to zostanie nam na długo w pamięci. Aby poznać wszystkie urokliwe miejsca Zakopanego i okolic potrzeba jeszcze kilka wyjazdów.

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”. Mark Twain; pisarz, satyryk



Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki.

Ten wyjazd dał też możliwość opiekunom zaobserwować osoby niepełnosprawne w różnych warunkach i sytuacjach. Pokazał słabe i mocne strony i określił nad czym należy jeszcze pracować.

Dziękuję wszystkim spotkanym osobom za otwartość a uczestnikom i opiekunom w tym pracownikom za wspólne spędzenie czasu i kolejną lekcję „życia”.

M.Lisek-Zięba